Dzieci zarażone w Tychach

Tyska prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające odnośnie 127 noworodków, które przyszły na świat w styczniu i lutym ubiegłego roku. Chodzi dokładnie o możliwość zarażenia tych dzieci bardzo groźną bakterią, która mogłaby być przyczyną chociażby zapalenia płuc. Z powodu istnienia tego wirusa zmarła czterodniowa dziewczynka, która również była zarażona bakterią Klebsiella pneumoniae.

Prokuratura rozpoczęła postępowanie wyjaśniające, do którego będzie konieczna dokumentacja medyczna dzieci, które urodziły się w okresie panowania bakterii. Funkcjonariusze prokuratury na początku chcą sprawdzić, czy na terenie szpitala mogło dojść do poważnych zaniedbań, których następstwem mogła być śmierć dziecka. Jeżeli tak, to trzeba będzie również dojść do tego, kto był odpowiedzialny za taki rozwój wydarzeń. Sprawa jest o tyle poważna, że w zeszłym roku zachorowały również bliźniaki, które urodziły się w tyskim szpitalu. Zaraziły się one bakterią wywołującą zapalenie płuc, zakażenie przewodu pokarmowego oraz zapalenie opon mózgowych – na szczęście, dzieciaki udało się odratować. Zawiadomienie do prokuratury zostało złożone przez rodziców zmarłej dziewczynki oraz tyski Sanepid, który w jednym z inkubatorów wykrył ślady groźnej bakterii. Teraz prokuraturę czeka bardzo żmudny proces sprawdzania dokumentacji medycznej z tamtego okresu. Przypomnijmy, że chodzi o 127 noworodków, więc jest trochę dokumentów do przejrzenia. Jeżeli okaże się, że inne urodzone w tym okresie dzieci również nosiły bakterię Klebsiella pneumoniae, to można będzie wskazać za winowajcę personel szpitala, który dopuścił się zaniedbań. Sprawność takich czynności w dużej mierze będzie zależeć od tego, jak została wykonana archiwizacja dokumentacji medycznej. System e-dokumentacji jest dopiero wdrażany do polskich placówek, więc zapewne przechowywanie dokumentacji odbywa się nadal w tradycyjny sposób. Odpowiednie archiwizowanie dokumentów sprawia, że dużo łatwiej można później znaleźć pożądane informacje, gdyż są one rozłożone według pewnych logicznych reguł. Nie wiadomo ile dokładnie zajmie taki proces, gdyż samo dotarcie do dokumentacji tych dzieci będzie nie lada wyzwaniem.

4902523202_10d7b70af9_o

Bardzo dobrze, że ktoś bada takie sprawy, gdyż ujawniają one niekiedy opłakany stan polskiej służby zdrowia, która woła o pomstę do nieba i o reformę. Czy obecny rząd zdecyduje się na jakieś gruntowne zmiany, które będą miały na celu widoczną poprawę oferowanych usług medycznych? Oby tak się stało, gdyż szpitalna bakteria zabijająca dzieci jest anomalią, której powinno się przeciwdziałać wszelkimi możliwymi środkami.

Dodaj komentarz